Głosy złapała ksenofobiczną retoryką i postulatem wyjścia z UE („Estxit”).

Głosy złapała ksenofobiczną retoryką i postulatem wyjścia z UE („Estxit”).

Głosy złapała ksenofobiczną retoryką i postulatem wyjścia z UE („Estxit”). Ponieważ premier Jüri Ratas nie chciał zaakceptować jego wyboru, wprowadził do rządu wzmocnionych prawicowych populistów i wyprzedził liberalnego zwycięzcę wyborów Kaję Kallasa.

FINLANDIA

Po ogromnym kryzysie i rozłamie partyjnym fińscy prawicowi populiści powrócili. W kwietniowych wyborach parlamentarnych Finowie uzyskali 17,5% głosów, zaledwie 0,25 punktu procentowego za zwycięskimi socjaldemokratami. Wynik wyborów jest taki sam, jak cztery lata temu, ale partia przesunęła się masowo w prawo pod rządami nowego szefa – prawicowego, ekstremistycznego eurodeputowanego Jussiego Halla-aho. Halla-aho dokonała zamachu stanu przeciwko liderowi partii Timo Soini podczas kongresu partii w czerwcu 2017 r., Który odłączył się od powstania partii i większości posłów. Pod rządami Soiniego partia dostała się do rządu w 2015 roku.

FRANCJA

Rassemblement National (RN) to jedna z najbardziej tradycyjnych partii prawicowych w Europie. Założony przez Jean-Marie Le Pena jako Front Narodowy (FN) w walce z establishmentem i „zagraniczną infiltracją”, jest obecnie kierowany przez jego córkę Marine Le Pen. W wyborach prezydenckich w 2017 roku powtórzyła wyczyn ojca z 2002 roku i weszła do drugiej tury wyborów prezydenckich. Oczekiwany wyścig łeb w łeb z socjalliberalnym kandydatem Emmanuelem Macronem nie doszedł do skutku, ale 33,9 procent głosów oznaczało historyczny wynik i ponad dwukrotnie zwiększyło udział w głosach jej ojca Jean-Marie w 2012 roku. Jednak czerwcowe wybory parlamentarne FN nie spełniły ich oczekiwań i spadły nieznacznie do 13,2 proc. Głosów. W majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego partia Le Pen zdołała obronić pierwsze miejsce przed liberalnym sojuszem wyborczym Macrona, zdobywając 23,3 proc. Głosów, pomimo „przeciwnego wiatru na Ibizie”.

GRECJA

Jeśli odetniesz głowę neonazistowskiej hydrze, dojrzeje prawicowy populista: w lipcowych wyborach parlamentarnych „Złoty Świt” ledwo spóźnił się na ponowne wejście do parlamentu z 2,9% głosów, ale prawicowe populistyczne „rozwiązanie greckie” wylądowało w zamian. gwiazdy telewizyjnej Kyriakosa Velopoulosa z 3,7 proc. na piątym miejscu. To, czy Velopoulos jest bardziej umiarkowany w treści niż Złoty Świt, gdzie „Mein Kampf” Adolfa Hitlera jest obowiązkowa lektura i który ze względu na swój radykalizm nie znalazł sojuszników w całej Europie, jest prawdopodobnie kwestią gustu.

WIELKA BRYTANIA

„Problem obcokrajowców” w Europie kontynentalnej to Brexit w Wielkiej Brytanii: polityczna siła napędowa prawicowych populistów. Walka o wyjście z UE pozwoliła „Partii Niepodległości Wielkiej Brytanii” (UKIP) pospieszyć od sukcesu do sukcesu, która zdobyła pierwsze miejsce z 28% głosów w wyborach europejskich w 2014 r.https://yourpillstore.com/pl/triapidix300-opinie-forum-efekty-oraz-sklad-i-gdzie-kupic/ Po głosowaniu w sprawie Brexitu szef UKIP Nigel Farage uciekł, partia pogrążyła się w wewnętrznych sporach i politycznej nieistotności. Gdy tylko proces wyjścia został zatrzymany, Farage wrócił i natychmiast zdobył 30,5 procent w brytyjskich wyborach do Parlamentu Europejskiego w maju, a „Partia Brexitu” powstała w ciągu kilku tygodni.

WŁOCHY

Przez ponad rok była to dominująca prawicowa partia populistyczna w Europie, ale apetyt na stanowisko premiera sprawił, że szef Ligi Matteo Salvini zmętniał oczy. Po kryzysie rządowym, który chciał wywołać nowe wybory, Salvini w sierpniu wylądował na ławce opozycji. Ruch pięciogwiazdkowy wprowadził socjaldemokratów do rządu. Salvini wcześniej kierował rządem jako wicepremier i młodszy partner, aw szczególności wywołał sensację w całej Europie swoją bezkompromisową polityką antyimigracyjną. Spowodowało to wysoki wynik w sondażu dla byłej partii regionalnej z północnych Włoch, która w wyborach europejskich uzyskała 34,3 proc. Głosów w całym kraju, czyli dwa razy więcej niż w wyborach parlamentarnych w marcu 2018 r.

ŁOTWA

W małej republice bałtyckiej prawicowy populizm zajmuje stałe miejsce w polityce od lat 90. W tym czasie nacjonalistyczna partia LNNK, jako partia rządząca, zajęła masowe stanowisko przeciwko łatwiejszej naturalizacji etnicznych Rosjan na Łotwie, do której wzywała Rada Europy. LNNK próbowało spowolnić upadek polityczny, łącząc siły w 2010 roku ze znacznie bardziej radykalnym ruchem młodzieżowym Wszystko dla Łotwy w celu utworzenia Sojuszu Narodowego. W wyborach parlamentarnych w październiku 2018 roku poniosła straty i uzyskała tylko jedenaście procent głosów, podczas gdy nowa partia populistyczna „Kto jest właścicielem państwa?” od razu osiągnął 14,3 proc. W majowych wyborach europejskich Sojusz Narodowy odnotował wzrost o 16,4% głosów.

LITWA

W największej republice bałtyckiej prawicowi populiści odnoszą stosunkowo mniejsze sukcesy. Partia Porządku i Sprawiedliwości (PTT) byłego prezydenta i byłego premiera Rolandasa Paksasa straciła prawie jedną trzecią głosów do 5,3 procent w wyborach parlamentarnych w 2016 roku. Paksas próbował zdobyć punkty w kryzysie uchodźczym, wypowiadając się przeciwko przyjmowaniu migrantów w ramach unijnego systemu kwotowego. Skrytykował uchodźców, którzy zabiorą Litwinom mieszkania socjalne.

LUKSEMBURG

Członek założyciel UE ma prawicową partię populistyczną, która powstała pod koniec lat 80. jako ruch na rzecz sprawiedliwości emerytalnej. Tymczasem „Alternatywna Partia Demokratycznej Reformy” (ADR) zdobywa głosy ksenofobicznym tonem. Oskarżyła liberalnego premiera Xaviera Bettela o to, że był „trochę nadgorliwy”, ponieważ chciał uczynić portugalski drugim językiem urzędowym. W wyborach parlamentarnych w październiku 2018 r. Wzrósł z 6,6 do 8,3 proc. W majowych wyborach europejskich pozostała bez mandatu z 10% udziałem. ADR miał najlepszy wynik z wynikiem ponad jedenaście procent w 1999 roku.

HOLANDIA

Starzy i nowi prawicowi populiści, a także ugruntowana partia, która tonuje prawicowo-populistyczne tony: w Holandii prawicowi wyborcy mogą korzystać z nieograniczonych zasobów. Partia Wolności (PVV) prawicowego populisty i islamskiego przeciwnika Geerta Wildersa, która wyznaczała program polityczny od 2003 roku i krótko rządziła w latach 2010-2012, jest obecnie w fazie upadku. W marcowych wyborach regionalnych „Forum na rzecz Demokracji” (FvD) inteligentnego prawicowego populisty natychmiast zajęło pierwsze miejsce, podczas gdy PVV się załamało. W wyborach europejskich partia Wildersa została nawet wyrzucona z parlamentu europejskiego w Strasburgu. PVV osiągnął zenit przed wyborami parlamentarnymi w marcu 2017 roku. Po tym, jak od miesięcy zajmowała pierwsze miejsce w sondażach, wylądowała z 13,1% wyraźnie za prawicowym liberalnym VVD premiera Marka Rutte, który zmobilizował wielu wyborców w ostatnim sprincie kursem konfrontacji z Turcją.

POLSKA

Klasyczne tematy prawicowych partii populistycznych dobrze porusza prawicowa konserwatywna partia „Prawo i Sprawiedliwość” (PiS), która rządzi Warszawą bezwzględną większością głosów od 2015 roku. W śladzie partii Jarosława Kaczyńskiego, który sam nie jest już premierem, wyłonił się ruch bardziej radykalny, na czele którego stał kontrowersyjny poseł Janusz Korwin-Mikke. Unijny sceptyk i zwolennik kary śmierci zdobył w wyborach parlamentarnych w 2015 r. 4,8 proc. Głosów ze swoją partią, która obecnie nosi nazwę „Wolność” (wolność), i prawie nie trafił do Sejmu. Istnieje również prawicowy ruch populistyczny Kukiz’15 muzyka punk rockowego Pawła Kukiza, który nie jest zarejestrowany jako partia. Współpracował z prawicowym ekstremistycznym Ruchem Narodowym w wyborach w 2015 roku i zajął trzecie miejsce z wynikiem 8,8 proc. W wyborach do Parlamentu Europejskiego obie prawicowe partie populistyczne straciły mandat z wynikiem 4,6% (Korwin) i 3,7% (Kukiz).

SZWECJA

Po wejściu do parlamentu w 2010 roku ksenofobiczni Szwedzcy Demokraci wywołali wstrząs w skandynawskim „Volksheimie”, który wierzył w swoją tolerancję i kosmopolityzm. Od tego czasu krzywa idzie w górę, w wyborach parlamentarnych we wrześniu 2018 wylądowali ponownie ze znacznym wzrostem na poziomie 17,6 proc. Tama obronna przeciwko prawicowym populistom została poważnie zachwiana, ale ostatecznie socjaldemokratyczny premier Stefan Löfven był w stanie ponownie sformować rząd mniejszościowy.

SŁOWACJA

Dwie prawicowe partie populistyczne mieszają spektrum polityczne państwa Europy Środkowo-Wschodniej. Słowacka Partia Narodowa (SNS) już się ugruntowała i w ostatnich latach przyjęła nieco bardziej umiarkowany kurs. Ich pierwszy udział w rządzie w 2006 r. Wywołał oburzenie w Europie i skłonił socjaldemokratów UE do tymczasowego wykluczenia słowackiego premiera Roberta Fico ze swoich szeregów. Kiedy Fico ponownie utworzył koalicję z SNS po wyborach w 2016 roku, nie było ostrych reakcji. Prawdopodobnie wynikało to również z faktu, że ultraprawicowa „Partia Ludowa – Nasza Słowacja” (LS-NS), siła uznawana za faszystowską, weszła do parlamentu z 8,04 proc. Głosów. Od tego czasu partia regularnie wywołuje wrzawę w parlamencie, a jej szef Marian Kotleba był prezydentem regionu Bańska Bystrzyca. W majowych wyborach europejskich partia Kotleba wylądowała na trzecim miejscu z 12,1 proc., Za liberałami i socjaldemokratami.

SŁOWENIA

Kryzys uchodźczy pozwolił również prawicowej polityce populistycznej zdobyć przyczółek w Słowenii. W wyborach parlamentarnych w czerwcu 2018 r. Słoweńska Partia Narodowa (SNS) powróciła do polityki po siedmiu latach z 4,2 proc. Głosów. Opozycyjna konserwatywna Partia Demokratyczna (SDS) próbuje temu przeciwdziałać polityką migracyjną a la Viktor Orban, ale dla niektórych jej poprzednich członków jest to nadal zbyt liberalne. W majowych wyborach europejskich, założona przez dysydentów SDS „Domovinska liga” otrzymała 1,7 proc. Głosów.

HISZPANIA

Cztery dekady po zakończeniu faszystowskiej dyktatury Franco do Hiszpanii powraca skrajna prawica. Po niespodziewanym sukcesie w wyborach regionalnych w Andaluzji partia „Vox” (głosowanie) zdobyła 10,3% głosów w wyborach parlamentarnych pod koniec kwietnia i tym samym 24 mandaty w parlamencie (Congreso). Został założony przez polityków z konserwatywnej Partii Ludowej (PP), która do tej pory była w stanie osłaniać prawicę. Według ekspertów powstanie Vox ma mniej wspólnego z kryzysem uchodźczym niż z konfliktem w Katalonii, w którym PP jako partia rządząca nie osiągnęła szczęśliwego wyniku. W majowych wyborach europejskich Vox pozostał poniżej oczekiwań z 6,2 proc.

REPUBLIKA CZESKA

Eurosceptyczna Demokratyczna Partia Obywatelska (ODS) dość dobrze radziła sobie z „prawą flanką” w latach 90., ale jej upadek na bagnie korupcji dał również prawicowe ruchy populistyczne w Czechach. W 2013 roku partia „Usvit” (świt) japońskiego przedsiębiorcy Tomio Okamury dostała się do parlamentu z 6,9% głosów. Po wewnętrznych sporach Okamura w 2015 roku założył partię „Wolność i Demokracja Bezpośrednia” (SPD). Osiągnęła 10,6 procent w wyborach parlamentarnych w 2017 roku i 9,1 procent w wyborach europejskich w maju.

WĘGRY

Nawet jeśli prawicowy, konserwatywny premier Węgier Viktor Orban prowadzi ostry kurs w polityce cudzoziemców i bezpieczeństwa, to tylko stopniowo dołącza do skrajnej prawicy. W wyborach parlamentarnych w 2014 roku prawicowy ekstremista Jobbik odniósł sensacyjny sukces, zdobywając 20,5% głosów. Fakt, że partia próbowała zdystansować się od swoich ultra-nacjonalistycznych, rasistowskich i antysemickich korzeni i przedstawiać ją jako „demokratyczną opozycję” wobec Orbána, nie pomogła. W wyborach parlamentarnych w kwietniu 2018 r. Spadł do 19 proc., Dlatego lider partii Gabor Vona złożył rezygnację. W majowych wyborach do Parlamentu Europejskiego było to tylko 6,4 proc., Bo Orbán był w stanie sprytnie przechwytywać głosy protestu uderzeniem UE.

CYPR

Na śródziemnomorskiej wyspie prawicowa, populistyczna i ksenofobiczna polityka jest prowadzona przez „Narodowy Front Ludowy” (ELAM). Partia ma swoje korzenie w greckim „Golden Dawn”, do którego należał szef ELAM Christos Christou. W wyborach parlamentarnych w 2016 roku partia po raz pierwszy znalazła się w Zgromadzeniu Narodowym w Nikozji z 3,6 proc. Głosów.

Obecnie prawicowe partie populistyczne nie odgrywają żadnej roli w IRLANDII, CHORWACJI, MALCIE, PORTUGALII i RUMUNII.

Czytaj wiadomości przez 1 miesiąc za darmo! * * Test kończy się automatycznie.

Więcej na ten temat ▶

WIADOMOŚCI Z SIECI

Wygraj teraz prawdziwie bezprzewodowe słuchawki od JBL! (E-media.at)

Nowy dostęp (yachtrevue.at)

8 powodów, dla których dobrze jest być singlem (lustaufsleben.at)

Burger Krewetkowy z Łososiem, Majonezem Wasabi i Miodowym Ogórkiem (gusto.at)

W nowym trendzie: Shock-Down – jak długo gospodarka może wytrzymać blokady? (Trend.at)

35 najlepszych seriali rodzinnych do śmiechu i dobrego samopoczucia (tv-media.at)

Hulajnoga elektryczna w Wiedniu: Porównanie wszystkich dostawców i cen 2020 (autorevue.at)

Komentarze

zarejestrować

Połącz z Facebookiem

W Maroku przedstawiciele ponad 190 krajów rozmawiali w Paryżu o realizacji porozumienia ONZ w sprawie ochrony klimatu. Co mówi umowa, która weszła w życie 4 listopada, i dlaczego jest obecnie mało prawdopodobne, aby cele te zostały osiągnięte.

Główne cele

Głównym celem porozumienia jest ograniczenie globalnego ocieplenia do poziomu znacznie poniżej dwóch stopni, ale w miarę możliwości poniżej 1,5 stopnia w porównaniu z epoką przedindustrialną. 55 państw, które są odpowiedzialne za co najmniej 55 procent gazów cieplarnianych, musiało zatwierdzić traktat.

Zgodnie z treścią umowy emisja gazów cieplarnianych powinna się jak najszybciej zmniejszyć. W drugiej połowie stulecia nie powinno być wtedy emitowanych więcej gazów cieplarnianych, niż mogą zostać pochłonięte gdzie indziej, na przykład przez lasy. Zgodnie z podjętą uchwałą uzupełniającą, wstępna nieformalna inwentaryzacja ma zostać przeprowadzona już w 2018 roku.

Od 2020 r. Kraje uprzemysłowione mają dostarczać biedniejszym krajom 100 miliardów dolarów rocznie na ochronę klimatu i przystosowanie się do skutków klimatycznych, co również zostało określone w rezolucji uzupełniającej. Nowa, wyższa kwota ma zostać uzgodniona do 2025 roku. Umowa odnosi się jedynie ogólnie do zobowiązań podjętych przez kraje uprzemysłowione – oraz do ewentualnych dobrowolnych wpłat ze wszystkich krajów.

W 2023 r. Krajowe cele w zakresie emisji (INDC) i inne wkłady, w tym o charakterze finansowym, mają zostać ocenione po raz pierwszy w ramach porozumienia i w razie potrzeby ponownie skorygowane. Odtąd powinno to odbywać się co pięć lat, a następnym razem w 2028 r. Dwa lata po tych terminach krajowe plany emisji mają zostać ulepszone, jeśli będzie to konieczne do osiągnięcia celów porozumienia.

Comments are closed.